Gardenino

Wrześniowe zasychanie pomidorów da się odwrócić, trzeba tylko znać właściwy sposób

September 11, 2026 · 5 min czytania · Tomas Rohlena
Wrześniowe zasychanie pomidorów da się odwrócić, trzeba tylko znać właściwy sposób
Pomidory / Depositphotos
AD

Pomidory na krzaku / Depositphotos
Pomidory na krzaku / Depositphotos

Na początku września w wielu ogrodach powtarza się ten sam widok: liście pomidorów żółkną, część owoców się marszczy, a krzaki wyglądają na zmęczone. Łatwo odnieść wrażenie, że winna jest nieregularna podlewanie, zbyt słabe nawożenie albo zbyt późne usuwanie pędów bocznych. Często jednak nie jest to błąd w pielęgnacji, lecz cecha, którą roślina „niesie” od nasionka.

Decydujący jest genetycznie uwarunkowany typ wzrostu. Niektóre odmiany mają sezon zaprogramowany na krótszy, skoncentrowany zbiór, inne potrafią kwitnąć i zawiązywać nowe owoce na bieżąco i ciągną aż do momentu, gdy zatrzyma je chłód lub przymrozek. Kto chce zbierać także w październiku, musi wiedzieć, do której grupy należą jego pomidory.

Odmiany samokończące mają z góry określony koniec sezonu

Pomidory samokończące, często określane jako krzaczaste, rosną inaczej niż odmiany wysokorosnące. U nich pęd główny kończy się kwiatostanem, co naturalnie zatrzymuje wzrost na wysokość. W tym momencie roślina ogranicza tworzenie kolejnych kwiatów i kieruje energię na dojrzewanie już zawiązanych owoców.

Efektem jest krótki, intensywny okres zbiorów. Owoce zazwyczaj dojrzewają w ciągu kilku tygodni, potem roślina szybciej się starzeje, liście żółkną i zasychają, a owocowanie słabnie. W praktyce oznacza to, że wiele odmian krzaczastych ma na początku września dużą część sezonu już za sobą.

Typowymi przedstawicielami są na przykład Roma, ceniona za mięsiste owoce dobre na sosy i przetwory, albo Celebrity, znana z obfitego plonowania większymi owocami. Na letni, skoncentrowany zbiór sprawdzają się świetnie, trzeba tylko liczyć się z tym, że na długie jesienne owocowanie nie są „zaprojektowane”.

Czego w pomidorach samokończących (nie) zmienisz pielęgnacją

W typach krzaczastych nie ma co oczekiwać, że podlewanie, dokarmianie czy kolejne usuwanie pędów bocznych zmusi je do wytworzenia nowych kwiatów, jeśli ich „program wzrostu” i tak zmierza do zakończenia sezonu. Bardziej sensowne jest wsparcie dobrego dojrzewania tego, co już jest na roślinie, oraz terminowe zbiory przed chłodnymi nocami.

Pomidory wysokorosnące owocują na bieżąco aż do przymrozków

Dojrzewające pomidory / Depositphotos
Dojrzewające pomidory / Depositphotos

Odmiany wysokorosnące, czyli klasyczne pomidory tyczne, zachowują się odwrotnie. Ich pęd nie kończy się kwiatostanem, lecz nadal rośnie, na bieżąco zakłada kolejne grona i kwitnie tak długo, jak długo ma akceptowalne temperatury. Dlatego przy dobrej pielęgnacji potrafią dawać świeże owoce nawet głęboko jesienią.

Do tej grupy należą również nowoczesne odmiany hodowane z myślą o uprawie w gruncie i lepszej tolerancji na choroby. Wśród znanych przykładów jest Primabella, opisywana jako odmiana zdolna owocować aż do przymrozków, a przy tym ceniona za wysoką odporność na zarazę ziemniaczaną. Ma mniejsze owoce, mniej więcej wielkości pomidorów koktajlowych, i radzi sobie także w mniej idealnych warunkach.

Sunviva to kolejna odmiana tyczna, tym razem z żółtymi owocami typu cherry, a Resibella oferuje nieco większe owoce o wyrazistym smaku i dobrej tolerancji na choroby grzybowe. Oprócz nich istnieje wiele innych gruntowych odmian tycznych, trzeba tylko przy wyborze świadomie szukać typu wysokorosnącego.

Jak rozpoznać typ wzrostu, gdy nie ma go na torebce

W Polsce ogrodnicy trafiają na praktyczną trudność: na małych torebkach nasion obowiązkowe są głównie dane identyfikacyjne i jakościowe, ale typ wzrostu nie należy do informacji standardowo wymaganych. Dlatego może się zdarzyć, że kupisz odmianę bez jednoznacznego oznaczenia, a jej prawdziwy charakter odkryjesz dopiero w trakcie sezonu.

Sygnały, które pozwalają zdecydować już przy zakupie

Najszybciej jest szukać bezpośredniego oznaczenia determinate lub indeterminate w opisie sklepu internetowego albo katalogu. Pomocne bywają też określenia bush i climbing, czyli krzaczaste versus tyczne. Ważny jest również opis uprawy: jeśli podaje się kompaktowy wzrost odpowiedni do donicy, często będzie to typ samokończący, natomiast informacja o konieczności usuwania pędów bocznych i podwiązywania zwykle dotyczy odmian wysokorosnących. Wskazówką jest także wysokość, bo pomidory krzaczaste często kończą się mniej więcej między 60 a 120 cm, podczas gdy tyczne zwykle przekraczają 2 m.

Kto chce zbierać jak najdłużej, powinien sprawdzić typ wzrostu jeszcze przed zakupem w opisie odmiany, najlepiej u hodowcy lub w szczegółowym opisie produktu.

Wrześniowe działania, które realnie wydłużą zbiory pomidorów tycznych

Pomidory / Foto: Depositphotos
Pomidory / Fot.: Depositphotos

W pomidorach wysokorosnących jesienna ingerencja ma duże znaczenie. Jeśli roślina dalej inwestuje w wzrost i zawiązywanie nowych kwiatów, późne owoce nie zdążą dojrzeć. Dlatego we wrześniu praktycznie jest zakończyć dalsze wydłużanie rośliny i skierować siły na wybarwianie oraz dojrzewanie już zawiązanych pomidorów.

Ogławianie i rozsądne usuwanie liści

Sprawdza się skrócenie pędu głównego nad ostatnim pozostawionym gronem, często wybiera się mniej więcej szóste–siódme grono, zależnie od siły rośliny i długości sezonu w danym rejonie. Usuwanie liści powinno być raczej umiarkowane: usuwa się przede wszystkim dolne liście, które tracą już funkcję, natomiast górne piętro pomaga chronić owoce przed ostrym słońcem i utrzymuje równowagę wzrostu.

Kiedy zakończyć nawożenie w zależności od spodziewanych przymrozków

Pod koniec sezonu opłaca się zakończyć nawożenie mniej więcej cztery tygodnie przed spodziewanym pierwszym przymrozkiem. Termin różni się w zależności od lokalizacji. W cieplejszych nizinach realne bywa przesunięcie ostatniego nawożenia bliżej końca września, podczas gdy w chłodniejszych rejonach ma sens skończyć już w połowie miesiąca i przygotować się do ochrony roślin w zimne noce.

Jeśli uprawiasz w foliaku lub w tunelu, wydłużysz sezon o kolejne tygodnie. W odmianach, które mają genetyczną zdolność do dalszego owocowania, ta przewaga jest bardzo wyraźna.

Co zrobić z owocami, które na zewnątrz już nie dojrzeją

Gdy prognoza zapowiada przymrozek, bezpieczniej jest zebrać także owoce, które nie są w pełni wybarwione. Pomidory, które przechodzą z intensywnej zieleni w jaśniejszy odcień, ewentualnie zaczynają bieleć lub różowieć, zwykle dobrze dojrzewają w domu, ułożone jedną warstwą w temperaturze pokojowej.

Do lodówki się nie nadają, bo chłód może pogorszyć smak i aromat. Twarde, całkiem zielone owoce o równomiernie zielonym wybarwieniu mają mniejsze szanse na pełnię smaku, dlatego częściej wykorzystuje się je do kiszenia lub na chutney.

Różnica między pomidorami krzaczastymi a tycznymi pod koniec sezonu

W odmianach samokończących przeniesienie ostatnich owoców do wnętrza pomoże uratować plon przed przymrozkiem, ale na nowy wzrost i kolejne zawiązywanie już nie licz. Z kolei rośliny wysokorosnące uprawiane w pojemnikach mogą po przeniesieniu w osłonięte, jasne miejsce, na przykład na przeszklony balkon, jeszcze przez jakiś czas kontynuować, jeśli mają dość ciepła i światła. Właśnie na tym najlepiej widać, jak kluczowy jest wybór właściwego typu wzrostu już przy zakupie nasion.

Źródło: DUG, The Spruce, Pestrazahrada.cz

Udostępnij
AD
Tomas Rohlena
Tomas Rohlena

Miłośnik przyrody, ogrodu i wszystkiego, co się porusza, kwitnie lub rośnie. Uprawia dosłownie wszystko, od ziół po rzadkie gatunki, i równie chętnie opiekuje się zwierzętami. W swojej pracy łączy nowoczesne technologie ze sprawdzonymi babcinymi metodami i cieszy się, gdy obie drogi prowadzą do tego samego celu.

Oceń ten artykuł
5.0 (1)

Powiązane artykuły

Komentarze (0)

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.

Dodaj komentarz
AD