Winorośl posadzona jesienią ruszy wcześniej, najczęstszy błąd popełnia się jeszcze zanim trafi do ziemi
Sadzenie winorośli w listopadzie może być bardzo korzystne, jeśli wykona się je prawidłowo i na czas. Choć nad ziemią jest już chłodno, a poranne przymrozki nie należą do rzadkości, gleba przez pewien czas utrzymuje nagromadzone ciepło. To właśnie wykorzystują młode sadzonki. Część nadziemna przechodzi w spoczynek zimowy, ale korzenie pod powierzchnią mogą nadal pracować, ukorzeniać się i pobierać wilgoć.
Dzięki temu roślina ma na wiosnę przewagę. Nie musi najpierw odbudowywać kontaktu z otaczającą ziemią, tylko może od razu korzystać z zapasów zgromadzonych w korzeniach i drewnie, by szybciej ruszyć z wegetacją. W porównaniu z sadzeniem wiosennym może wystartować nawet o kilka tygodni wcześniej. Z kolei wiosną sadzonka jest zwykle bardziej zależna od regularnego podlewania i dłużej buduje stabilne zaplecze korzeniowe.
Najważniejszy jest odpowiednio głęboki dołek
O powodzeniu listopadowego sadzenia decyduje przede wszystkim głębokość dołka. Powinna wynosić nawet około 80 centymetrów. To wartość, którą łatwo utrzymać, a jednocześnie wyraźnie wpływa na kilka kluczowych spraw naraz. Głębsze umieszczenie korzeni zwiększa ich ochronę przed mrozem, poprawia stabilność sadzonki i pozwala stworzyć dobre warunki zarówno dla drenażu, jak i zapasu składników pokarmowych.
Na dnie można ułożyć warstwę drenażową ze żwiru lub tłucznia, aby przy korzeniach nie zalegała woda. Na nią trafia pulchna ziemia wzbogacona kompostem albo dobrze przefermentowanym obornikiem. Korzenie nie mogą jednak leżeć bezpośrednio na nawozie, zawsze musi je oddzielać warstwa czystej ziemi. Zbyt płytkie sadzenie to jeden z najczęstszych błędów, bo korzenie w wierzchniej warstwie gleby łatwiej uszkadzają zarówno susza, jak i mrozy bez okrywy śnieżnej.
Problem pojawia się także wtedy, gdy ogrodnik wykopie dołek i tego samego dnia od razu go zasypie. Świeża ziemia z czasem osiądzie i może ściągnąć sadzonkę niżej, niż planowano. Najlepiej przygotować dołek z wyprzedzeniem. Jeśli nie jest to możliwe, warto zasypywać go stopniowo warstwami, przelewać wodą i lekko udeptywać.
Jak prawidłowo posadzić sadzonkę
Podczas sadzenia trzeba kontrolować dwa miejsca. Piętka korzeniowa ma znaleźć się dostatecznie głęboko, ale miejsce szczepienia musi pozostać ponad powierzchnią. W przypadku sadzonek szczepionych część szlachetna powinna wystawać około pięć do siedmiu centymetrów nad poziom gruntu. Gdyby była stale przysypana, odmiana szlachetna mogłaby zacząć sama się ukorzeniać i sens zastosowania podkładki by zniknął.
Przed samym sadzeniem warto pozostawić sadzonkę na mniej więcej dobę w wodzie, aby dobrze nasiąkła. Korzenie się skraca, usuwa uszkodzone fragmenty, a główny pęd przycina na dwa do trzech oczek. W przygotowanym dołku korzenie rozkłada się na małym kopczyku z czystej ziemi skierowane w dół, tak by nie zawijały się ku górze. Po zasypaniu konieczne jest podlanie i ewentualne uzupełnienie ziemi tak, aby miejsce szczepienia pozostało na właściwej wysokości.
Termin sadzenia zależy od miejsca

Nie we wszystkich regionach Polski sprawdza się ten sam schemat. W cieplejszych rejonach i w osłoniętych ogrodach można sadzić jeszcze w pierwszej połowie listopada. Na nizinach bezpieczniejszy bywa koniec października lub pierwsze listopadowe dni. W chłodniejszych kotlinach i na wyżej położonych terenach sadzenie jesienne ma sens tylko przy dłuższym okresie łagodnej pogody, w przeciwnym razie pewniej jest poczekać do wiosny.
Zawsze obowiązuje jednak podstawowa zasada: sadzić tylko w niezamarzniętą glebę i jeszcze przed nadejściem trwałych mrozów. Ważny jest też wybór stanowiska. Winorośl najlepiej czuje się na łagodnych stokach o ekspozycji południowej, południowo-wschodniej, południowo-zachodniej lub zachodniej. Niewskazane są natomiast miejsca, w których zalega zimne powietrze, na przykład najniższa część ogrodu albo zamknięte obniżenia terenu. W chłodniejszych rejonach zaletą bywa także bliskość południowej ściany domu.
Ochrona na pierwszą zimę jest niezbędna
Po opadnięciu liści warto obsypać młodą sadzonkę ziemią na wysokość około 25 centymetrów. To podstawowa ochrona strefy korzeniowej. Na usypaną ziemię można dołożyć suche liście, słomę albo gałązki iglaste. Okrycie ma chronić przed silnym mrozem i nadmierną wilgocią, ale jednocześnie powinno pozostać przewiewne. Folia może służyć wyłącznie jako górna osłona przed deszczem, nigdy jako szczelne opakowanie.
Zimą winorośl bardziej potrzebuje suchości i przewiewu niż nieprzepuszczalnego owinięcia, które sprzyjałoby gniciu i pleśni.
Wiosną okrycie trzeba usuwać stopniowo, zależnie od pogody. Jeśli ogrodnik nie ma pewności, czy sadzonka przetrwała, może delikatnie zeskrobać korę na pędzie. Zielona i wilgotna tkanka to oznaka życia. Potem pozostaje już tylko poczekać, aż obudzą się pierwsze oczka i da o sobie znać jesienny „start” winorośli.
Źródło: Gardenia, Viveros, Pestrá zahrada, Pestrazahrada.cz
Miłośnik przyrody, ogrodu i wszystkiego, co się porusza, kwitnie lub rośnie. Uprawia dosłownie wszystko, od ziół po rzadkie gatunki, i równie chętnie opiekuje się zwierzętami. W swojej pracy łączy nowoczesne technologie ze sprawdzonymi babcinymi metodami i cieszy się, gdy obie drogi prowadzą do tego samego celu.
Powiązane artykuły
Drzewa owocowe na suszę do polskich ogrodów, które zniosą upał i zimowe mrozy
Coraz cieplejsze lata i dłuższe okresy bez deszczu sprawiają, że w polskich ogrodach rośnie zainteresowanie oliwką, granatem i figą. W odpowiednim, osłoniętym miejscu potrafią dać nie tylko efekt dekoracyjny, ale i własne owoce.
Tuje w żywopłotach odchodzą do lamusa ogrodnicy sadzą krzew odporny na mróz i suszę, który nigdy się nie nudzi
Tuje wciąż mają swoje miejsce w ogrodach, ale coraz częściej ustępują bardziej naturalnym, zróżnicowanym żywopłotom. Świetną alternatywą jest pęcherznica kalinolistna: wytrzymała, dekoracyjna przez cały rok i łatwa w pielęgnacji.
Dziesięć warzyw i ziół, które wysiej jeszcze przed zimą
Jesienny siew i sadzenie wybranych warzyw oraz ziół pozwala roślinom lepiej się ukorzenić i zahartować. Dzięki temu wiosną ruszają szybciej, a plony zbierzesz wcześniej niż większość sąsiadów.
Komentarze (0)
Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.