Gardenino

Zimowa opieka nad kurami ma swoje zasady, które większość hodowców stosuje odwrotnie, dogrzewanie to pułapka

October 22, 2026 · 5 min czytania · Jarmila M.
Zimowa opieka nad kurami ma swoje zasady, które większość hodowców stosuje odwrotnie, dogrzewanie to pułapka
Kury zimą / Zdjęcie: Depositphotos

Domowa hodowla kur daje radość, świeże jaja i większą samowystarczalność. Choć kury są dość mało wymagające i radzą sobie nawet na niewielkiej przestrzeni, w miesiącach zimowych potrzebują staranniej przygotowanych warunków. Niskie temperatury, wiatr, wilgoć i śnieg mogą pogorszyć ich kondycję zdrowotną oraz nieśność. Jeśli jednak dobrze przygotujesz kurnik i dostosujesz codzienną opiekę, kury mogą pozostać zadowolone i w dobrej formie przez cały chłodny okres.

Konstrukcja kurnika musi chronić przede wszystkim przed wiatrem i wilgocią

Najważniejszym elementem zimowej ochrony jest sam kurnik. Musi niezawodnie osłaniać kury przed deszczem, śniegiem, przeciągami i przedostawaniem się gryzoni. Częstym rozwiązaniem jest drewniana konstrukcja obita deskami, ale niezależnie od użytego materiału kluczowe jest, aby wszystkie szczeliny były dobrze uszczelnione. Dach powinien być solidny i nie może przeciekać. Niektórzy hodowcy dodają też ocieplenie, które pomaga utrzymać przyjemniejsze warunki wewnątrz. Warto jednak wiedzieć, że jeszcze ważniejsze niż samo ocieplenie jest wyeliminowanie przeciągów. To właśnie zimny wiatr bardzo utrudnia kurom naturalną zdolność utrzymania ciepłoty ciała.

Wentylacja jest potrzebna także zimą

Kurnik nie powinien być hermetycznie zamknięty. W środku gromadzi się wilgoć oraz amoniak z odchodów, które muszą mieć ujście na zewnątrz. Bez odpowiedniej wentylacji środowisko szybko zawilgotnieje, a to zwiększa ryzyko odmrożeń i problemów oddechowych. Pomóc mogą niewielkie otwory wentylacyjne albo małe okienko zabezpieczone odpowiednim materiałem, tak by do środka nie dostały się drapieżniki. Wentylację najlepiej umieścić po stronie przeciwnej do tej, z której zwykle wieje najsilniej, aby nie zamieniła się w uciążliwy przeciąg.

Grzędy i podłoga decydują o komforcie w nocy

Kury naturalnie śpią nad ziemią, dlatego potrzebują odpowiedniej ilości miejsca na grzędach. Na jedną kurę warto przewidzieć około 23–30 cm długości grzędy. Najlepszym wyborem jest drewno, bo w przeciwieństwie do metalu nie wychładza tak mocno i nie obniża temperatury nóg. Grzędy powinny mieć taką szerokość, by kury mogły dobrze chwycić je palcami. Zbyt wąska powierzchnia pogarsza stabilność, a zbyt szeroka utrudnia naturalny chwyt.

Ważna jest także ochrona podłogi. Jeśli kurnik ma zimną posadzkę lub jest „otwarty” od spodu, pomoże grubsza warstwa słomy albo wiórów. Izoluje ona od zimna od dołu, a przy tym chroni skoki po zeskoczeniu z grzęd. Ściółka przydaje się również na wybiegu, jeśli jest zadaszony albo częściowo osłonięty.

Więcej światła może wspierać nieśność

Gdy zimą dni stają się krótsze, kury zwykle znoszą mniej jaj. Jeśli chcesz wesprzeć produkcję, można dołożyć sztuczne oświetlenie tak, by miały światło przez około 14–16 godzin na dobę. Szczególnie sprawdzają się źródła LED, które mniej się nagrzewają i zmniejszają ryzyko pożaru. Oświetlenie powinno być zamontowane bezpiecznie i poza zasięgiem kur. Zimą trzeba też częściej zbierać jaja, aby nie leżały w chłodzie zbyt długo i nie zamarzały.

Domowe jaja w kurniku / Foto: Depositphotos
Domowe jaja w kurniku / Foto: Depositphotos

Dogrzewanie jest raczej wyjątkiem niż zasadą

W większości przypadków ogrzewanie kurnika nie jest potrzebne. Dobrze zbudowane, suche i osłonięte od wiatru pomieszczenie zwykle w zupełności wystarcza dla typowych ras. Dokładanie źródeł ciepła zwiększa ryzyko pożaru, zwłaszcza gdy w środku jest słoma, wióry i inne łatwopalne materiały. Kury mogą też niektóre urządzenia przewrócić albo uszkodzić. W wyjątkowo mroźne dni wrażliwsze części ciała, szczególnie grzebień i dzwonki, można posmarować maścią ochronną przeciw odmrożeniom.

Wyjątkiem mogą być mniejsze rasy, na przykład kury karzełkowate. Mają one zwykle mniejszą masę ciała i gorzej znoszą chłód. W takim przypadku można rozważyć lepsze docieplenie albo specjalne, bezpieczne ogrzewanie przeznaczone bezpośrednio do kurników. Zawsze trzeba jednak uważnie przestrzegać zaleceń dotyczących bezpieczeństwa.

Niektóre rasy lepiej znoszą mróz niż inne

Choć kury pochodzą z cieplejszych rejonów, dzięki gęstemu upierzeniu i delikatnemu puchowi zaskakująco dobrze radzą sobie z zimnem. Ogólnie bardziej odporne są większe rasy oraz te z mniejszym grzebieniem, bo ryzyko odmrożeń jest u nich mniejsze. Wybierając stado do chłodniejszych warunków, warto więc brać pod uwagę nie tylko użytkowość, ale i zimową odporność.

Zimą potrzebują więcej paszy i stałego dostępu do wody

W okresie chłodów kury mogą zjadać wyraźnie więcej paszy, czasem nawet o jedną czwartą więcej niż zwykle. Organizm zużywa bowiem więcej energii na utrzymanie ciepła. Ważne, by miały regularny i wystarczający dostęp do dobrej jakości karmy. Pomóc może także podawanie ziarna późnym popołudniem, bo jego trawienie w nocy sprzyja wytwarzaniu ciepła.

Zimą warto też pamiętać o gricie, czyli drobnych kamyczkach wspomagających trawienie. Gdy ziemia jest przykryta słomą, śniegiem lub lodem, kurom trudno znaleźć je samodzielnie. Bez nich pokarm jest gorzej rozdrabniany i przetwarzany.

Równie ważna jak pasza jest woda. Kury muszą mieć stały dostęp do czystej i niezamarzającej wody. Jeśli jest dostęp do prądu, można użyć podgrzewanego poidła albo podstawki grzewczej. Tam, gdzie prądu nie ma, sprawdzi się gumowe naczynie, z którego lód łatwo wybić i dolać świeżej wody. To rozwiązanie wymaga częstszej kontroli, ale jest praktyczne.

Czystość i szybkie rozpoznanie problemów są kluczowe

Zimowy kurnik musi pozostać suchy i czysty. Regularne usuwanie odchodów i wymiana zabrudzonej ściółki pomagają ograniczyć wilgoć, zapach oraz rozprzestrzenianie się chorób. Niektórzy hodowcy stosują głęboką ściółkę, którą stopniowo się dosypuje, a podczas rozkładu może wytwarzać nieco ciepła. Nawet wtedy trzeba jednak pilnować higieny i ogólnego stanu warunków w kurniku.

Jeśli kury tłoczą się blisko siebie, często podnoszą jedną nogę albo wyraźnie nastroszą pióra, może to oznaczać, że jest im zbyt zimno. Wtedy warto sprawdzić, czy w kurniku nie ma przeciągów, czy ściółka nie jest mokra oraz czy mają dość jedzenia i wody. Przy podejrzeniu odmrożeń lub innych problemów zdrowotnych należy skontaktować się z weterynarzem.

Warto myśleć także o sytuacjach wyjątkowych

Zimowe wichury, silne mrozy czy przerwy w dostawie prądu mogą szybko skomplikować opiekę nad kurami. Dlatego rozsądnie jest mieć w domu zapas paszy, ściółki oraz plan, jak zapewnić wodę i światło w razie nagłych problemów. Dobre przygotowanie zmniejsza stres nie tylko u zwierząt, ale i u samego hodowcy.

Dobrze zabezpieczony kurnik, suche warunki, wystarczająca ilość paszy, niezamarzająca woda i regularna kontrola to podstawa, by kury przetrwały zimę bez problemów i pozostały zdrowe oraz aktywne.

Źródło: Extension, Miller-MFG, Pestrazahrada.cz

Udostępnij
Jarmila M.
Oceń ten artykuł
5.0 (1)

Powiązane artykuły

Komentarze (0)

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.

Dodaj komentarz