Gardenino

Zmiana klimatu zagraża plonom i zmienia owoce w polskich ogrodach

July 14, 2026 · 5 min czytania · Tomas Rohlena
Zmiana klimatu zagraża plonom i zmienia owoce w polskich ogrodach
Drzewa owocowe / Zdjęcie: Depositphotos
AD

Zmiana klimatu w ostatnich latach wyraźnie odbija się na pracy sadowników i zwykłych ogrodników. Największym problemem jest przesunięcie pór roku, gdy koniec zimy się skraca, a pierwsze cieplejsze dni przychodzą już w lutym albo na początku marca. Drzewa szybko reagują na takie ocieplenie, zaczynają ruszać z wegetacją i często nawet kwitną w czasie, który dawniej wciąż uznawano za ryzykowny.

Problem w tym, że ciepły okres zwykle nie trwa długo. Wiosenne przymrozki wracają niemal regularnie i wystarczy nawet krótkie obniżenie temperatury na kilka godzin, by wrażliwe kwiaty i świeżo zawiązane owoce zostały uszkodzone. To, co na pierwszy rzut oka wygląda jak obiecujący start sezonu, może w ciągu jednej nocy zamienić się w niemal zerowe zbiory.

Dlaczego niektóre tradycyjne owoce mogą stać się coraz rzadsze

Wahania pogody dziś nie dotyczą wyłącznie przymrozków. Częste jest przeplatanie długich okresów suszy z intensywnymi ulewami. Drzewa i krzewy nie mają wtedy wilgoci w momencie, gdy najbardziej jej potrzebują, a późniejsze gwałtowne deszcze często już sytuacji nie naprawiają. Woda szybko spływa, gleba może się zasklepić i zbić, a rośliny przeżywają stres, który obniża plon i jakość owoców.

Stopniowo dochodzimy do sytuacji, w której tradycyjne gatunki i odmiany, do których przyzwyczajone były ogrody, w niektórych rejonach przestają owocować niezawodnie. Uprawiający coraz częściej mówią o wypadaniu zbiorów i o tym, że przy wrażliwszych drzewach uprawa bez działań ochronnych bywa kwestią szczęścia.

Jabłka nadal są numerem jeden, ale jakość się zmienia

Jabłonie są u nas najpowszechniej uprawianą rośliną sadowniczą, jednak i im pogoda nie ułatwia życia. Wiosenne przymrozki potrafią uszkodzić wcześnie rozwinięte kwiaty, a sadownicy w niektórych latach tracą znaczną część plonu. Do tego dochodzi lato, które coraz częściej jest suche i gorące. Owoce nie dorastają wtedy do typowych rozmiarów, a drzewu trudno utrzymać równomierny rozwój.

Ciepło i niedobór wody odbijają się też na smaku i strukturze. Jabłka mogą dojrzewać szybciej, częściej mają wyższą zawartość cukrów i mniej kwasów, co zmienia typowy profil smakowy. W niektórych zbiorach pojawia się także gorsza jędrność miąższu, owoce mogą sprawiać wrażenie bardziej wodnistych i tracić chrupkość, do której ludzie przywykli w przypadku dobrych odmian.

Owoce jagodowe najbardziej cierpią z powodu suszy i upału w czasie kwitnienia

Wrażliwie reagują także krzewy owoców jagodowych, typowo porzeczki czy maliny. Jeśli w czasie kwitnienia i zawiązywania owoców pojawi się długi okres bez deszczu, rośliny mogą zrzucać kwiaty, owoce zasychają, a część pędów więdnie. Gdy taki stres się powtarza, spada też ogólna witalność krzewów, a w kolejnym roku plon bywa mniejszy.

W ogrodach może pomóc ukierunkowana pielęgnacja. Kluczowe jest przede wszystkim solidne podlewanie, czyli rzadziej, ale większą ilością wody, aby dotarła głębiej do korzeni. Duże znaczenie ma również ściółkowanie, które ogranicza nagrzewanie gleby i spowalnia parowanie. Mimo to nawet przy dobrej opiece ekstremalne upały i susza są dla owoców jagodowych obciążeniem, którego dawniej nie trzeba było tak często rozwiązywać.

Czereśnie płacą cenę za przymrozki i za deszcz przed zbiorami

Czereśnie / Foto: Depositphotos
Czereśnie / Foto: Depositphotos

Czereśnie należą do gatunków, które potrafią bardzo szybko wejść w kwitnienie. Gdy jednak po krótkim ociepleniu wróci mróz, kwiaty i młode zawiązki często tego nie wytrzymują. W takiej sytuacji szkoda jest natychmiastowa, a późniejszy plon bywa słaby albo żaden, nawet w miejscach, gdzie czereśnie przez lata dobrze sobie radziły.

Kolejne ryzyko pojawia się tuż przed zbiorami. Czereśnie potrafią pobierać wodę także przez skórkę, więc jeśli pod koniec dojrzewania zacznie mocniej padać, owoce szybko pęcznieją i mogą pękać. Z kolei przy długotrwałej suszy pozostają mniejsze i tracą soczystość. Efektem są duże różnice jakości z roku na rok, co utrudnia uprawę i planowanie zbiorów.

Morele są najbardziej zagrożone i w niektórych rejonach mogą zanikać

Największe obawy najczęściej dotyczą moreli. Kwitną one wcześnie, a ich kwiaty są wyjątkowo wrażliwe na mróz. O ile zamknięte pąki mogą znieść większy spadek temperatury, pełny kwiat wytrzymuje tylko lekki przymrozek, a młode zawiązki po kwitnieniu uszkadzają nawet temperatury w okolicach zera. W praktyce oznacza to, że nawet pozornie słaby przymrozek może przekreślić cały sezon.

Sadownicy zwracają więc uwagę, że jeśli będą się utrzymywać częste przymrozki wiosenne, długie okresy suszy i inne przejawy zmiany klimatu, uprawa moreli w części kraju może stawać się coraz trudniejsza. Bez przemyślanej ochrony albo bez wyboru odporniejszych odmian morele mogą stać się owocem, który nie będzie w ogrodach tak powszechny jak dawniej.

Co robią sadownicy, by uratować plon

Ostatnie lata pokazują, że pogoda potrafi być zdradliwa szczególnie wiosną. Gdy do tego dołoży się susza latem, nie dziwi fakt, że owoce sezonowe mogą być droższe i mniej dostępne. Dla producentów oznacza to jedno: jeśli chcą zebrać choć część plonu, muszą częściej inwestować w ochronę i profilaktykę.

W sadach pojawiają się więc siatki przeciwgradowe oraz systemy przeciwprzymrozkowe. Stosuje się na przykład mgłę wodną lub delikatne zraszanie, które po zamarznięciu na powierzchni kwiatów tworzy warstwę ochronną i pomaga utrzymać tkanki w bezpieczniejszej temperaturze. Część sadowników wybiera też prostsze działania, na przykład wiosenne bielenie pni, które spowalnia nagrzewanie się drzewa i może opóźnić start wegetacji.

Obok rozwiązań technicznych rośnie znaczenie doboru odmian i stanowisk. Coraz częściej sadzi się bardziej odporne kultywary, które lepiej znoszą cieplejszy klimat, albo takie, które kwitną później i mają mniejsze ryzyko uszkodzeń mrozowych. W wielu ogrodach nie chodzi więc już tylko o to, jak dbać o drzewo, ale też o to, jakie owoce wybrać, aby miały szansę niezawodnie plonować w nowych warunkach klimatycznych.

Przyszłość ogrodów będzie bardziej o dostosowaniu niż o przyzwyczajeniach

Zmiany pogody dziś dotykają praktycznie wszystkich popularnych gatunków owocowych, tylko każdy w inny sposób. Jedne niszczą przymrozki wiosenne, inne susza, czasem nadmiar wody w niewłaściwym momencie. Wspólnym mianownikiem jest niepewność i większa zmienność wyników. To, co kiedyś działało jako stabilna ogrodnicza rutyna, zmienia się w szukanie równowagi między ochroną, podlewaniem, doborem odmian i właściwym terminem zabiegów.

Jeśli trend będzie się pogłębiał, część owoców może w niektórych regionach stać się rzadkością. Jednocześnie prawdą jest, że dzięki mądrej profilaktyce, odpowiednim odmianom i lepszemu gospodarowaniu wodą da się przynajmniej część ryzyk ograniczyć. Ogród nie musi więc rezygnować z drzew owocowych, ale będzie musiał bardziej dostosować się do faktu, że pogoda nie kieruje się już starymi zasadami.

Źródło: Novinky, Zemědělec, Fakta o klimatu, Bioreality, Pestrazahrada.cz

Udostępnij
AD
Tomas Rohlena
Tomas Rohlena

Miłośnik przyrody, ogrodu i wszystkiego, co się porusza, kwitnie lub rośnie. Uprawia dosłownie wszystko, od ziół po rzadkie gatunki, i równie chętnie opiekuje się zwierzętami. W swojej pracy łączy nowoczesne technologie ze sprawdzonymi babcinymi metodami i cieszy się, gdy obie drogi prowadzą do tego samego celu.

Oceń ten artykuł
5.0 (1)

Powiązane artykuły

Komentarze (0)

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.

Dodaj komentarz
AD