Gardenino

Wrzesień to nie koniec, lecz start finałowego sprintu w ogrodzie i na rabatach

August 25, 2026 · 5 min czytania · Tomas Rohlena
Wrzesień to nie koniec, lecz start finałowego sprintu w ogrodzie i na rabatach
Zbieranie jabłek / Zdjęcie: Depositphotos
AD

Wrzesień bywa dla ogrodników jednym z najbardziej żywych miesięcy. Lato powoli się żegna, ale ogród jeszcze wcale się nie kończy. Przeciwnie, zbiory przeplatają się z sadzeniem i jednocześnie to idealny moment, by zacząć myśleć o kolejnym sezonie. Kto teraz poświęci kilka godzin na planowanie i pielęgnację, oszczędzi sobie wiosną pracy i zyska przewagę w postaci wcześniejszych kwiatów oraz zdrowszych rabat.

Planowanie wiosny zaczyna się już teraz

Właśnie we wrześniu warto wysiewać odporne rośliny jednoroczne, które przezimują i wiosną odwdzięczą się obfitym kwitnieniem. Sprawdzą się na przykład eszolcja, chaber lub aksamitki. Gleba po lecie jest wciąż ciepła, nasiona szybciej kiełkują, a rośliny zdążą się wzmocnić, zanim zrobi się chłodno. Dzięki temu na wiosnę ruszą z przewagą w porównaniu z późniejszymi siewami.

Wrzesień to także główny czas sadzenia cebul kwitnących wiosną. Narcyzy, krokusy, hiacynty oraz szachownice, często określane też jako „wężowa skóra” ze względu na wzór na kwiatach, sadzi się właśnie teraz, aby dobrze się ukorzeniły. Oprócz urody przyniosą jeszcze jedną ważną rzecz: pokarm dla pszczół i motyli, które budzą się w czasie, gdy w krajobrazie kwiatów jest niewiele.

Cebule możesz sadzić na rabatach, w trawniku i w pojemnikach. To zajęcie, w które łatwo włączyć także dzieci, bo efekt wiosną jest bardzo widowiskowy. Jeśli chcesz wycisnąć z donicy maksimum, wypróbuj sadzenie warstwowe, tzw. „cebulową lasagne”, czyli układanie cebul w jednej donicy na kilku poziomach według terminu kwitnienia. Wiosną rośliny rozkwitają wtedy kolejno, tworząc bogaty, piętrowy efekt.

Chaber
Chaber / Depositphotos

Dzielenie bylin jako prosta droga do nowych roślin

Początek jesieni świetnie nadaje się też do dzielenia i przesadzania bylin, które na stanowisku zdążyły się wzmocnić i wytworzyć duże kępy. Podział odmładza roślinę, a jednocześnie daje nowe sadzonki za darmo. Część możesz zostawić, by zagęścić nasadzenia, a nadwyżki podarować rodzinie lub znajomym. Przy przesadzaniu pomaga solidne podlanie, dzięki czemu rośliny szybciej zregenerują się po zabiegu.

Wrześniowe zbiory owoców i warzyw

Wrzesień nadal jest pełnowartościowym okresem zbiorów. Z owoców dojrzewają jabłka, gruszki i maliny jesienne, które warto regularnie zbierać, aby nie przejrzały i nie wabiły szkodników. Z warzyw stopniowo zbiera się cebulę, fasolę, późne ziemniaki, cukinie, fenkuł, pomidory, bakłażany, buraki, marchew oraz paprykę. Część plonów dobrze jest od razu przerobić, ale wiele gatunków można też świetnie przechować, jeśli zbierzesz je w suchy dzień i pozwolisz im krótko obeschnąć.

Siewy na zimowy zbiór liści

Kto chce także w chłodniejszej części roku na bieżąco zbierać liście do sałatek, może we wrześniu kontynuować siew odpornych gatunków. Dobrze sprawdzają się mizuna, rukola i roszponka, które znoszą niższe temperatury i pozwalają na stopniowy zbiór. Szpinak i pak choi również można siać, jednak warto przeznaczyć dla nich miejsce osłonięte od zimnego wiatru i mrozu, na przykład przy ścianie, w tunelu foliowym albo pod prostą osłoną. Dzięki temu wydłużysz sezon i zyskasz świeżą zieleń w czasie, gdy w ogrodzie jest jej niewiele.

Pielęgnacja trawnika po lecie

Rukola
Rukola / Depositphotos

 

Trawnik po suchym lecie często wygląda na zmęczony, miejscami przerzedza się i może pojawić się w nim mech albo filc, czyli zbita warstwa obumarłej materii. Wrzesień to idealny czas na regenerację, bo zwykle jest więcej wilgoci, a gleba nie zdążyła się jeszcze wychłodzić. Wygrabienie filcu i usunięcie mchu pomaga trawie lepiej „oddychać” oraz skuteczniej pobierać wodę i składniki pokarmowe. Łyse miejsca warto dosiać, aby zimą nie rozchodziły się tam chwasty.

Jeśli chcesz trawnik, który lepiej znosi suszę i jednocześnie będzie pożyteczniejszy dla przyrody, rozważ wysiew mieszanki przyjaznej zapylaczom, na przykład z udziałem koniczyny. Koniczyna daje pożytek owadom, a dzięki swojej odporności pomaga utrzymać zielony wygląd nawet przy rzadszym podlewaniu. Efektem jest powierzchnia, która wygląda dobrze, wymaga mniej wody i jednocześnie wspiera życie w ogrodzie.

Źródło: Mud and Bloom, Gardening Know How, Pestrazahrada.cz

Udostępnij
AD
Tomas Rohlena
Tomas Rohlena

Miłośnik przyrody, ogrodu i wszystkiego, co się porusza, kwitnie lub rośnie. Uprawia dosłownie wszystko, od ziół po rzadkie gatunki, i równie chętnie opiekuje się zwierzętami. W swojej pracy łączy nowoczesne technologie ze sprawdzonymi babcinymi metodami i cieszy się, gdy obie drogi prowadzą do tego samego celu.

Oceń ten artykuł
4.0 (1)

Powiązane artykuły

Komentarze (0)

Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.

Dodaj komentarz
AD